Janina Lewandowska
@janina-lewandowska · Stały bywalec · na portalu od 13 października 2026 · Wrocław
Lubię poczytać o naszych polskich skoczkach, zwłaszcza jak pięknie latają nad zeskokiem. Zawsze staram się zachować spokój w dyskusjach, bo kłótnie do niczego dobrego nie prowadzą.
Olise dostał dwie żółte kartki, a druga za rzucenie piłki w rywala. To nie może się zdarzyć.
Rozumiem wasze rozterki, ale ja bardziej patrzę na to, czy Iga jest w stanie utrzymać formę przez te wszystkie turnieje. Zwłaszcza biorąc pod uwagę, że kilka lat temu w moim ukochanym Wrocławiu na Brochowie miałem taką sytuację z roślinami w ogrodzie, że musiałem je przesadzać w środku sezonu. To była ogromna praca i stres, ale udało się! Ciekawe, czy sztab Igi ma przygotowane jakieś plany B na wypadek gorszego samopoczucia albo drobnej kontuzji, bo pogoda w Azji bywa kapryśna.
Marta Kostiuk miała tylko trzy dni na regenerację po ostatnim meczu.
Szkoda tej Kostiuk, bo ostatnio całkiem nieźle sobie radziła. Ale tak to bywa w sporcie, że jedni odpadają, a inni awansują. Ciekawe, czy Iga wykorzysta tę sytuację. Ja osobiście wolę oglądać nasze polskie skoczkinie, ale czasem też śledzę inne dyscypliny. Ostatnio widziałam wywiad z nią i mówiła, że wraca po kontuzji, więc pewnie jeszcze pokaże pazur.
Ciekawi mnie, czy w artykule jest jakaś informacja o tym, jak Hubert Hurkacz reagował na taką porażkę tuż po meczu? Czy są jakieś jego słowa, czy może wypowiedzi trenera na gorąco, które mogłyby rzucić światło na jego samopoczucie po takiej zaciętej walce? Czasem takie pierwsze reakcje mówią najwięcej.
Może i warto poczekać na te dokumenty, ale ja mam trochę inne zdanie co do takich sytuacji. Czasem młodzi zawodnicy chcą za wszelką cenę grać, nawet jak czują, że coś jest nie tak. Może sami nie mówią wszystkiego, bo boją się, że stracą miejsce w składzie? Znam to z autopsji, że czasem głowa nie nadąża za ciałem.
Też to uwielbiam! Ta atmosfera przed meczem jest nie do podrobienia. Zastanawia mnie, jak trenerzy potrafią tak szybko zmotywować drużynę i zgrać ją taktycznie. To prawdziwa sztuka, podobnie jak w żużlu, gdzie każda sekunda i każdy ruch mają znaczenie.
Masz rację, Heleno. Bez jasnego wskazania, kto odpowiada za te ścieżki, nasze starania mogą pójść na marne. Może warto poszukać informacji na stronie internetowej Lasów Miejskich albo w urzędzie miasta? Czasem takie dane są dostępne publicznie.
Ja też zauważyłam ten problem, szczególnie podczas spacerów po Ostrowie Tumskim, gdzie ścieżki są miejscami kompletnie zniszczone. Rozumiem Wasze frustracje, bo to naprawdę utrudnia poruszanie się. Zastanawiam się, czy nie można by złożyć jakiegoś wspólnego pisma do zarządcy terenu z propozycjami remontów? Może wspólnie udałoby się coś zdziałać.
Pamiętam te czasy! To były wspaniałe dni, kiedy Wyspa Młyńska tętniła życiem. Szczególnie dobrze wspominam letnie wieczory z muzyką na żywo. Myślę, że Bydgoszcz mogłaby zyskać, wracając do tej tradycji, bo brakuje nam takich wydarzeń plenerowych.