Jak Anwil Włocławek zapewnił sobie zwycięstwo?

Anwil Włocławek pokonał Energa Czarnych Słupsk wynikiem 79:78 w meczu Orlen Basket Ligi, który odbył się w Hali Mistrzów S6. Zwycięstwo zostało przypieczętowane w ostatnich sekundach spotkania, dzięki skutecznej obronie Adama Brenka S6. Mimo że Anwil prowadził przez większość meczu, w trzeciej kwarcie osiągając nawet 14 punktów przewagi, Czarni Słupsk zdołali zniwelować stratę do zaledwie jednego punktu S6.

Co działo się w dramatycznej końcówce meczu?

Na 52 sekundy przed końcem meczu, po celnym rzucie Djordje Dimitrijevicia zza łuku, wynik wynosił 79:78 S6. Wcześniej, po rzutach wolnych Hinesa i Vanwijna, Anwil prowadził 79:70, co wydawało się bezpieczną przewagą S6. Słupszczanie jednak nie poddali się, a Robert Carpenter i Dominic Green zdobyli kluczowe punkty, zmniejszając różnicę S6. Na 11 sekund przed końcem Anwil popełnił błąd 24 sekund, dając Czarnym szansę na zwycięstwo S6. Ostatnia akcja należała do Dominica Greena, który próbował oddać trudny rzut, lecz został skutecznie zablokowany przez Adama Brenka, co zapewniło Anwilowi wygraną S6. Trener Czarnych Słupsk, Krzysztof Szablowski, przyznał, że plan na ostatnią akcję nie został zrealizowany, a on sam wziął winę na siebie za brak przekazania informacji o liczbie fauli Anwilu S5.

Kto był najskuteczniejszy w obu drużynach?

W Anwilu Włocławek najskuteczniejsi byli Hans Vanwijn, Sam Hines jr i Manu Lecomte, każdy z nich zdobył po 14 punktów S6. Lennard Freeman dołożył 13 punktów S6. Po stronie Energa Czarnych Słupsk, Dominic Green był najlepszym strzelcem z 18 punktami, a Djordje Dimitrijević zdobył 13 punktów, natomiast Robert Carpenter 12 S6. Trener Anwilu, Vedran Bosnić, przyznał, że w ostatnich trzech minutach jego drużyna straciła koncentrację S1.

Jak wyglądał początek sezonu dla Anwilu i Czarnych?

To drugie zwycięstwo Anwilu Włocławek w sezonie Orlen Basket Ligi, a emocje w Hali Mistrzów sięgają gwiazd S2. Dla Energa Czarnych Słupsk to druga porażka w sezonie, choć w obu meczach byli bliscy zwycięstwa – z Legią przegrali trzema punktami, a z Anwilem jednym S5. Warto zaznaczyć, że w obu tych spotkaniach zwycięzca nie przekroczył granicy 80 punktów S5. Przed sezonem Anwil Włocławek sprzedał 2704 karnety, co Hubert Hejman, prezes klubu, nazwał wynikiem, którego zazdroszczą w Polsce S4. Kibice Anwilu wykazali się dużym zaufaniem, zwłaszcza po rozczarowującym poprzednim sezonie, w którym drużyna nie awansowała do turnieju finałowego o Puchar Polski ani do fazy play-off Polskiej Ligi Koszykówki S4.